DOTYK Epizod 1 - Sea Glass i Syrenie łzy czyli usłysz, zobacz, dotknij
Syrenie Łzy Leżała delektując się ciszą poranka, zupełnie metafizyczną nie z tego świata, a jednak możliwą. Nie otwiera oczu w obawie, że wszystko pryśnie jak bańka mydlana, a ona znajdzie się w samym centrum hałaśliwego lunaparku. Ale nic takiego się nie dzieje, żadnych dźwięków, przeciągnęła się leniwie przywołując to dawno zapomniane uczucie. Tak dziwnie przyjemne, gdy budziła się w dzień wolny od pracy bez tego hałaśliwego budzika i wiedziała, że to będzie przyjemny dzień. Taki był, aż do momentu gdy opuściła swoje posłanie. To zadziwiające zjawisko, trwało sekundy, jak skok w nadprzestrzeni, z jakimś niebotycznym przyśpieszeniem, przeskakiwała z miejsca rajskiej cudowności do szalonego surrealistycznego świata w rozedrganą nerwową energię. Czajnik gwizdał jak opętany, woda bulgotała w kranie, prysznic szumiał groźnie nawet drzwi skrzypiały opryskliwie. To nie magia poranka lecz horror poranka. Ale tym razem było i...