Posty

Wyświetlam posty z etykietą prezent

Odkryłam sekret młodej skóry! Moja przygoda z kosmetykami Orientana

Obraz
Czy w życiu zdarzają się przypadki?      Zawsze byłam przekonana, że nie. To, na czym skupiamy swoją uwagę, kształtuje naszą rzeczywistość. I tak właśnie stało się w moim przypadku.      Kiedy jesienią postanowiłam zadbać o siebie kompleksowo – wprowadziłam zdrowe nawyki żywieniowe, regularne ćwiczenia, medytację i świadomy rozwój – do mojego życia w naturalny sposób wpłynęła marka Orientana .      Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, ale pojawiła się niczym znak, który postanowiłam odczytać. Zaczęłam szukać informacji i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wiele moich znajomych już wcześniej odkryło dobroczynne działanie tych kosmetyków.      Moja przygoda z Orientaną zaczęła się od Boostera Rozświetlającego . Pierwsze użycie było dla mnie szokiem! Moja skóra wyglądała, jakbym właśnie wyszła z gabinetu kosmetycznego. Była promienna, gładka i pełna życia. To uczucie było tak intensywne, że początkowo nawet podejrzewałam, że ...

Otulony tajemnicą mgły

Obraz
Przedświąteczny prezent poranka      Nawet jedna krytyczna myśl dzisiaj nie przyleciała, bo niby dlaczego miałaby się zrywać do lotu, czy poranek otulony tajemnicą mgły może być takim powodem?      Absolutnie nie, jest to co prawda przedświąteczny czas i można oczekiwać wesołych igraszek promieni słonecznych, a nie mgielnych oparów, ale patrząc na te mgłę za oknem wiem, że to prezent poranka. Już można rozpakować prezent?     Nadzwyczajnie lekko temat mgielny przełknęłam, no no jestem pod wrażeniem, takiego spojrzenia to nie pamiętam. Z reguły bywały w tych dniach utyskiwania na pogodę, bo ta o dziwo z zawsze stawała na wysokości zadania i odstawiała jakąś wielkanocną szopkę. Zdarzały się deszcze, mrozy i upały można powiedzieć takie cztery pory roku, ale czemu się dziwić skoro najstarsi górale wiedzą, powtarzają, że  „kwiecień plecień, bo przeplata - trochę zimy, trochę lata”. Wszystko wiemy, a i tak się dziwimy!!  ...

Przysięga podróżnika

Obraz
Moje małe i duże pragnienia      Powiodła mnie dzisiaj myśl na łąki zielone, gdzie w beztroskiej zabawie czas mijał. Tam po raz pierwszy moje małe i duże pragnienia ujrzały światło dzienne, zaiskrzyły, a złożona przysięga podróżnika nabrała mocy.      Cóż za dziwne myślowe sploty, oplotły poranek niczym pajęczyna swoją zdobycz i nie zamierzają odpuścić. To dziwne, ale jakoś żadnej przysięgi sobie nie przypominam, czyżby jakaś luka w pamięci, a może nie daj boże amnezja? Już samo słowo przysięga brzmi jakoś obco, nie pojawia się przecież codziennie, no obietnica jakaś może prędzej, ale przysięga i do tego podróżnika? O co chodzi chętnie się dowiem więc proszę o szczegółów garść! Westchnienie przeszłości      Lekki wiatru powiew jak smutku westchnienie omiotło całe wnętrze i jasny obraz łąki zielonej z perlista rosą, stał się tak wyraźny, że prawdziwy. Roześmiane dzieci boso biegały po mokrej trawie, czy to zabawa w berka, ganianego c...

Cymbały brzmiące

Obraz
A miłości bym nie miał      Budzić się z myślą pierwszą co nuty o miłości śle, czego więcej potrzeba na treściwy dzień. Mam już wszystko tylko jeszcze te cymbały brzmiące co fałszujące tony wpuszczają, a za nimi pogłos jakby ze studni jakiej dudni słowami, a miłości bym nie miał…      Niektórym zaraz pewnie jakieś biblijne skojarzenia wskoczą, a innym co na ślubnym kobiercu stawali to ołtarz przed oczami się pojawi i dywan czerwony, ale ja dzisiaj to raczej na tym dywanie polecę, mój to będzie latający dywan. Po przestworzach miłości      Miłość jest najważniejsza wiedzą o tym wszyscy jej poszukiwacze i posiadacze. Jedni i drudzy popełniają ten sam błąd myśląc, o jej posiadaniu. Jej się nie posiada ONA JEST. Ale odkrywcze, oczywiście, że nie jest to zdanie na miarę Nobla, ani Eureki odkrycia, ale skoro wszyscy to wiedzą i jest to takie jasne to dlaczego nasz świat tak wygląda!      Chyba nie do końca wiedza o miłośc...