Posty

Wyświetlam posty z etykietą różowe okulary

Łapiemy okazję

Obraz
Promocja dnia      Ruszamy na wielkie zakupowe łowy, w pobliskiej galerii gruchnęła wieść o wyprzedażach i promocji  bez liku, spojrzałam spod oka, ale Poranek nic sobie z tego nie robił tylko dalej podrzucał jakieś reklamowe hasła, zaczerpnięte pewnie wprost z bloków reklamowych w publicznej telewizji.      Musiałam go powstrzymać, bo potok słów zaczynał mnie zalewać i czułam, że za chwilę puści tama cierpliwości, o co chodzi z tym promo pomysłem to zupełnie nie rozumiem, ale wiem jedno o takich zwykłych zakupach to Poranek, by nie bredził. Zakupy to nie moja bajka      Chociaż nie rozumiem porankowych sugestii, bo nie przepadam za zakupowym szaleństwem, to powolutku zaczynam pojmować na jakie tory chce mnie ten życiowy szczwany lis skierować. Wykombinował sobie podsunięcie obrazka z promocjami w galerii, bo doskonale wie że czasy robią się trudniejsze i większość z nas poszukuje promocji już nie dla przyjemności zdobywania ...

Śliczności dnia

Obraz
Dzień jak co dzień      Jednym okiem dojrzałam różową łunę o świcie, ale tylko mruknęłam ślicznie, ślicznie jeszcze sobie pośpię. Ten różowy blask chociaż  taki piękny nie wyrwał mnie z objęć snu, bo ten był bardziej atrakcyjny.      Poranek  jest tolerancyjny, no może nie do tego stopnia, by czekać w nieskończoność, ale przynajmniej należy do tych nie awanturujących się, a to już bardzo dużo, więc powitanie było można powiedzieć serdeczne. W poszukiwaniu ślicznotki      Najprawdopodobniej ta różowa łuna wschodzącego słońca poczuła się dotknięta, bo myśli o urodzie, piękności przemijającej krążą jak stado sępów, wokół mnie. Trzeba było podnieść głowę, albo jeszcze lepiej wstać i bić pochwalne peany, wszak różany brzask rozwijał swoje walory, a tu adoratorów jak na lekarstwo.      Teraz dopiero do mnie dotarło o co chodzi, nie doceniłam śliczności budzącego się dnia, więc nad przemijającą urodą trzeba się pochylić o po...

Świata poza Tobą nie widzę

  Zaślepienie uwielbienie      W miłosnym zaślepieniu trwając uwielbienie dziś we wszystkim się objawi, niewielkie miziu miziu nic nie widzę tylko Ty, obraz  Twój wypełnia cały mój świat. Myślisz, że nadmiar egzaltacji rozum odbiera, ale to tylko życie zwyczajnie do mojego wnętrza się wdziera.  Jasne promienie słońca wypełniają cała przestrzeń, zalewają jak rwący potok  zwałami wody podczas powodzi stulecia i samo ciśnie się na usta nic nie widzę, tylko Ty. Iluzja prawda oczywista     Poranek skąpany w promieniach słońca nie zostawia cienia wątpliwości jednoznacznie wskazuje na wartość życia, istnienia jedynie. W jasnym blasku nie widzę nic, wyłącznie życie. Żadnych materialnych walorów nie dostrzegam, blichtru awansu, kariery prestiżu, statusu społecznego, urody cielesnej powłoki… miziu miziu nic nie widzę, tylko życie i... jesteś.     Może mi ktoś poradzi, aby założyć okulary przeciwsłoneczne, to podziękuję uprzejmi...