Świata poza Tobą nie widzę

Kalendarz, maj, wiosenny kwiat, plaża 

Zaślepienie uwielbienie 

    W miłosnym zaślepieniu trwając uwielbienie dziś we wszystkim się objawi, niewielkie miziu miziu nic nie widzę tylko Ty, obraz  Twój wypełnia cały mój świat. Myślisz, że nadmiar egzaltacji rozum odbiera, ale to tylko życie zwyczajnie do mojego wnętrza się wdziera.

 Jasne promienie słońca wypełniają cała przestrzeń, zalewają jak rwący potok  zwałami wody podczas powodzi stulecia i samo ciśnie się na usta nic nie widzę, tylko Ty.

Iluzja prawda oczywista

    Poranek skąpany w promieniach słońca nie zostawia cienia wątpliwości jednoznacznie wskazuje na wartość życia, istnienia jedynie. W jasnym blasku nie widzę nic, wyłącznie życie. Żadnych materialnych walorów nie dostrzegam, blichtru awansu, kariery prestiżu, statusu społecznego, urody cielesnej powłoki… miziu miziu nic nie widzę, tylko życie i... jesteś.

    Może mi ktoś poradzi, aby założyć okulary przeciwsłoneczne, to podziękuję uprzejmie, bowiem teraz to życie akurat chłonę każdą komórką i rozpływam się w tych drobinach wibrujących będąc ich częścią.

    Założę te okulary przeciwsłoneczne, choćby po to aby uczestniczyć w zwykłym dziele dnia, zrobić zakupy w osiedlowym sklepie, dotykać, wąchać kolejne roślinne produkty wkładając je do koszyka. Użyje tych okularów w wielu różnych sytuacjach rodzinnych, zawodowych, towarzyskich życiowych, kiedy będę komunikować się z innymi ludźmi.

    Jest to dla mnie jasne, ba nawet jest naturalne zakładanie tych okularów, ale to nie znaczy, że mam je mieć cały czas na nosie. Niektórzy zwyczajnie zapomnieli o tym, że to tylko okulary przeciwsłoneczne i można je zdjąć w każdej chwili. To ciekawe jak przyzwyczajenie lub zwyczajne odsunięcie myślenia może omamiać, do tego stopnia, że to co tylko miało być chwilowe stałym się stało.

    Przecież te okulary na nosie miały być  tylko na chwilę, aby zobaczyć ten świat w jego materialnym kształcie, a okazało się że ta prosta forma jest tak frapująca pociągająca, iż wielu szybko zapadło się w materialnym wymiarze tak bardzo za bardzo nie mogąc się nasyć dotykaniem, gryzieniem, kopaniem, posiadaniem. 

    Fascynacja tą prymitywną formą jest tak wielka, że już nawet zapomnieli o naturalnym blasku, a jeśli jakaś informacja o nim w przypływie kolejnych modowych trendów dotrze zaczynają poszukiwania, tego co przecież już jest w nich. Ale oni szukają za pomocą dostępnych materialnych narzędzi, czując tę materialną więź wydaje się to zwyczajnie logiczne.

    To logiczne, rozumowe postrzeganie rzeczywistości sprawiło, że iluzja została przyswojona jako prawda oczywista, objawiona w materialnej postaci i sprawa się rypła jakby powiedziało podwórzowe menelstwo.

Okulary różowe czy przeciwsłoneczne

    Obojętnie z jakiego sprzętu korzystamy czy są to okulary różowe, czy przeciwsłoneczne to tylko narzędzie, ale nadal to my przez nie patrzymy. Nie musimy mieć na nosie okularowej przesłony, by postrzegać rzeczywistość w określony sposób.    

     Okulary miały służyć pomocą i wsparciem, a stały się ograniczeniem, a my ich więźniem. Zamiast wspierających patrzałek mamy kajdanki… a kto ma do nich klucz? 

Irena Majoch

 164/365,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Projekt Twój Friend - przyjaciel do wynajęcia na pogaduchy

Nawyki i przyzwyczajenia - niewidzialna siła, która kształtuje Twoje życie

Odchudzanie? Wystarczy przestać o tym myśleć!