Pozory mylą i po co Ci to było?
Prawda czy fałsz Poranek dzisiaj w nastroju weekendowym z propozycją zabawy przybył, cóż można to i tak zinterpretować, ale kiepsko to widzę. Nie chodzi o planowanie gierek towarzyskich na weekendową balangę więc nie licz na zabawę w butelkę, ani „Prawda czy fałsz”. Prawda jak oliwa… Jak na zamówienie pojawiło się na scenie dnia powiedzenie znane jeszcze z dziecięcych zabaw „prawda jak oliwa na wierzch wypływa”. Sporo tych porzekadeł, przysłów i innych powiedzeń, którymi raczyliśmy się w trakcie dziecięcych przepychanek na podwórku, zamieszkało w myślowych zwojach. Czasem wymiana tych słownych argumentów stanowiła o potędze paczki, bo nie wszystkie konflikty były rozwiązywane metodami siłowymi. W tych podwórkowych dziecięcych scenkach jak w kalejdoskopie widać było kto pan, kto cham, komu woda sodowa do głowy uderzyła, a szuję można było wyczuć na odległość. Potem w miarę wchodzenia w doros...