Improwizacja czy organizacja – jest czas na pracę i czas na odpoczynek
Planowanie czasu nie należy do ulubionych zajęć, ale jest bardzo przydatne. Jedna wielka improwizacja, inspiruje mnie chwila, płynę z nurtem życia, organizacja i planowanie czasu mnie ogranicza odbiera wolność, zamyka w klatce odbierając oddech. Jeśli myślisz podobnie to witam w klubie, chociaż już przestawiłam się na inne tory, ale nadal jestem jego członkiem, bo co i rusz mieszają się zwrotnice i wpadam na boczny tor, zmierzając w ślepy zaułek.
Organizacja czasu wymaga dyscypliny
Niestety bez nadzoru i kontroli nawet najlepiej zorganizowany system zaczyna się sypać. Jeśli o coś nie dbam, nie pielęgnuję to trudno się dziwić, że zaczyna tracić swój blask, a po pewnym czasie popada w zapomnienie. Tak dzieje się ze wszystkim, rzeczami, emocjami… ludźmi. Naturalna kolej rzeczy, wszystko przemija… Dla przykładu, jeśli nabywam nową umiejętność, ekscytuję się jej właściwościami, zastosowaniem, efektami jakie przynosi, bez znaczenia w jakiej przestrzeni, ale ten stan rzeczy nie trwa wiecznie, jeśli dbam o tę umiejętność, rozwijam ją, korzystam z niej stanie się częścią mnie. Jeśli natomiast po pierwszym zachwycie, już wiem, że jest i mogę z niej skorzystać w dowolnym momencie, to nie ma się co oszukiwać nie nabędę nadzwyczajnej sprawności i wielkich korzyści z tej umiejętności nie wyniosę.
Podobnie jest uczuciami, poznajesz kogoś, jest wielkie wow, zauroczenie, zakochanie, ba nawet odwzajemnione. Patrzymy sobie w oczy spijamy z dziubków, czytamy w myślach i zabiegamy nawzajem o siebie. Stan zauroczenia trwa chwilę, no może dłuższą chwilę, potem przychodzi spokój, bezpieczeństwo, wspólna przyszłość, rodzina. Jesteśmy razem budujemy swoje gniazdo, gromadzimy dobra na dziś, na jutro, na przyszłość, dla dzieci, na czarną godzinę i… Czy Ty mnie kochasz? Pojawia się pytanie, albo nie ma pytania i nie ma tej drugiej osoby, albo są kłótnie o wszystko… bo gdzieś po drodze poszła w odstawkę pielęgnacja, ta drobna umiejętność dbania o… uczucie.
Jest czas na pracę i czas na odpoczynek
Wszystko ma swój czas, jest czas na pracę i czas na odpoczynek zachowanie równowagi to życie w którym nie trzeba szukać szczęścia, ono samo wypełnia każdą chwilę, wystarczy dać sobie szansę. Zaczyna się zawsze od tego pierwszego kroku, obojętnie z jakiego miejsca ruszasz zawsze i tak trzeba wykonać pierwszy krok, a za nim kolejny… Nie ma drogi na skróty, nawet jeśli uda się przeskoczyć, bo pojawił się jakiś rewelacyjny skrót, okazja to i tak prędzej czy później znajdziesz się znowu w punkcie wyjścia i życiową lekcję trzeba powtórzyć.
W świecie idealnym oczywiście wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku, ale my jesteśmy w drodze do tego ideału i uczymy się także popełniając błędy, zbieramy doświadczenia, wyciągamy wnioski i… czasem powtarzamy lekcje. Powtarzamy tak długo, aż w końcu opanujemy niezbędną umiejętność, w dniu dzisiejszym będzie to planowanie czasu.
Droga do sukcesu
Nie będę się rozwodzić o wolności i improwizacji dnia, bo ona jest fantastyczna na krótką metę, natomiast życie to maraton i tutaj potrzeba rozłożenia sił, tak aby stworzyć sobie szansę ukończenia biegu w poczuciu spełnienia. Wydawać by się mogło, że polegając jedynie na improwizacji żyjemy swobodnie, ale to tylko iluzja, ludzie wokół organizują Twój czas, zarządzają Tobą, a Ty płyniesz z tym nurtem, by po jakimś czasie zapomnieć, że to Twoja wielka improwizacja i padasz ze zmęczenia w poczuciu bezsensu…
Warto zadbać o siebie i przyjrzeć się stawianym krokom, planując własny czas skupisz się na tym co tak naprawdę jest ważne… dla Ciebie. Osoby dobrze zorganizowane zapewne nie mają z tym problemu, mnie zawsze było bliżej do improwizacji, z niechęcią więc myślałam o założeniu sobie organizacyjnego kagańca, życie od godziny do godziny, już sama myśl wywoływała dreszcze.
A przecież w tym myśleniu o pływaniu w nurcie życia, też był jakiś porządek, przymus zewnętrzny, bo relacje ze światem wymagają, aby się do nich stosować. Po kolei, szkoła – dostajesz rozkład zajęć i masz problem, albo raczej dużo problemów, gdy się nie dostosujesz, praca – jeśli zatrudniasz się na etacie – to godziny pracy ustala pracodawca, ze swoim czasem wolnym możesz robić co chcesz więc płyń. Niestety to pływanie też jest ograniczane, sklepy, urzędy mają wyznaczone godziny, dni więc też trzeba to wziąć pod uwagę. Oczywiście jest Internet i wiele spraw można załatwić o dowolnej porze lub kiedy będziesz mieć ochotę… więc płyń swoim nurtem.
Jak smakuje sukces i czym jest moje szczęście
Może to nie twój czas na organizację? Jeśli ja wpadłam na organizacyjna minę która rozwaliła mój improwizacyjny system to nie znaczny, że Tobie to też jest potrzebne teraz, może kiedyś lub wcale. Mnie okazało się być potrzebne i przydatne wiele lat temu, wówczas odkryłam jak proste jest osiąganie tego czego pragniesz, jak smakuje sukces oraz czym jest dla mnie szczęście.
Wspominam ten dzień z rozrzewnieniem, ile tam było takiej szczerej dziecięcej wiary, uczestniczyłam wówczas w jednym z wielu szkoleń podnoszących kwalifikacje zawodowe. Był to cały cykl szkoleniowy, który akurat we mnie obudził olbrzyma. Po godzinach spędzonych nad poznawaniem metod, technik organizacji czasu pracy wróciłam do domu i podjęłam wyzwanie natychmiastowego wprowadzenia zdobytej wiedzy w czyn.
To była ważna decyzja, wiem z własnego doświadczenie, że nie ma znaczenia ile wiedzy zdobywamy, na ilu szkoleniach, kursach spędzamy czas, o kosztach nie wspomnę – najważniejsze jest aby tę teorie wdrożyć w życie. Jeśli nic z tym nie robisz, to możesz jedynie powiedzieć WIEM TO. Tym razem zaczęłam planowanie już. Na początek kalendarz – już słyszę nie mam odpowiedniego kalendarza, planera, organizera, aplikacji, programu… no czego tam jeszcze nie masz? – wystarczy zwykła kartka, na której napiszesz datę i zaczynamy.
Przy takim planowaniu, dowiedziałam się wiele o sobie o tym czego pragnę, coś dla mnie ważne , a na co czasu nie poświęcę i trochę uporządkowałam swój świat. Zaczęłam od jednego dnia, najpierw czynności życiowe czyli mycie, jedzenie i sen okazało się, że trochę czasu to zabiera, ale samo zapisanie tej informacji w kalendarzu było ważne, uświadomiło mi jak wiele czynności wykonuję i ile czasu na to zajmuje. Następnie czynności, które związane są z rodziną przykładowo przygotowanie i odprowadzenie dziecka do przedszkola, czy sprawdzenie odrobionych lekcji… dalej pranie, gotowanie, sprzątanie, zakupy, przyjemności i … praca. Jeśli pracujesz na etacie to masz jasno określone od tej do tej plus dojazd jakieś dziesięć godzin, doba ma 24 godziny więc odejmując jeszcze minimum 6 na sen zostaje około 8 godzin na czynności ważne i mniej ważne.
Wykonując swój pierwszy plan dnia byłam wolnym strzelcem, właśnie zaczęłam pracę u siebie i dla siebie więc mogłam pracować całą dobę, ale zdecydowanie odrzuciłam ten pomysł, a do tego przyjęłam zasadę w niedzielę nie pracuję, to na początku był mój dzień wytchnienia, sobota była dniem rozliczenia, a poniedziałek planowania tygodnia. Z biegiem czasu dokonywałam korekty tak w układzie dnia jak i tygodnia, ale to co było najważniejsze to wiedziałam dokąd zmierzam i mogłam ocenić jak mi idzie. Myśli o tym, że czas mi gdzieś ucieka, a ja stoję w miejscu, albo że nie mam na coś czasu, już się nie pojawiały… bo zawsze miałam czas na to na co chciałam go mieć. Czas stał się moim przyjacielem, a ja zyskałam wolność…
Irena Majoch
Czytaj opis i zarabiaj na suplementach:

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Zawsze was odwiedzam.
Buziaki 😘