Poczuj rytm dnia


 Znasz już ten rytm?

    Sobota, można więc zwyczajnie się lenić, leżąc w łóżku myśleć o niebieskich migdałach lub przeciągać się z zamkniętymi oczami, balansując beztrosko na granicy jawy i snu. To bardzo przyjemne chwile, gdy rytm dnia jest w harmonii z tym biologicznym zegarem. Nie ma lekkiego podenerwowania, na dźwięk budzika, o poranku i myśli natrętnej  zatrzymaj się na chwilę poczuj siebie, poczuj jak przez każdą komórkę Twojego ciała płynie naturalny rytm dnia.

Już wiesz czy jest to rytm porywczy odbierający oddech szarpiący twoje tkanki czy spokojny niczym balsam tkliwie muskający każda komórkę.

Już wiesz czy twój rytm to spokój harmonia czy destrukcja

Już wiesz czy odpowiada Ci właśnie ten rytm, czy też coś  z nim zrobisz, zwolnisz, zmienisz.

Czy czuje pani cza-czę

    Nawet jeśli czuję cza-czę, to i tak trzeba nauczyć się podstawowych kroków, aby nóżki w tańcu się nie poplątały. Możesz wykonywać  bardziej i mniej udane wygibasy, ale to opanowanie podstawowych kroków sprawi, że ruch będzie płynny i staniesz się muzyką. Nawet jeśli będziemy protestować i nadymać policzki na temat wyuczonych gestów, które odbierają radość tańca, to zapewniam, że powtarzając po raz kolejny swój osobisty wygibas robisz dokładnie to samo – to twoja własna choreografia, już powtarzalna już zaplanowana – zgodnie z zasadą trening czyni mistrza.

    Nie odbieram sobie przyjemności wolnej soboty, gdy znam jej podstawowy rytm, mogę do niego dorzucić parę osobistych wygibasów, ale ten zarys jest mile widziany. Trzymając się takiej struktury odpoczynek jest gwarantowany, tak... tak – odpoczynek też trzeba sobie zapewnić, zaplanować, przygotować … mało tego … wytrenować.

Odpoczywać będę na emeryturze

    Bardzo często słyszałam ten tekst, to taka wymówka, aby niczego nie zmieniać. Przyzwyczajamy się do drobnych rzeczy, zwyczajnych czynności, które powtarzamy w kółko, może weekendowo jakiś wypad, spotkanie, kino, teatr, książka,  ale pasje, hobby to już zbyt daleko idący wysiłek – przyjdzie na to czas na emeryturze.

    Nawet nie wiemy czy dane nam będzie smakować tych emerytalnych frykasów, więc dlaczego degustację odkładamy na … święty nigdy. Jeśli nie ćwiczysz nie próbujesz to cza-czy nie opanujesz! Nawet gdy nadejdzie to upragnione odpoczywanie okaże się, że nie wiesz co masz robić, co lubisz, czego chcesz, bo nie znasz podstawowych kroków, zaczynasz więc raczkować i próbować, by stwierdzić, że to  nie dla Ciebie i … pozostaje zapisywanie się do różnego rodzaju specjalistów na odległe terminy. Jest to plan, ale czy o taki chodzi?

    Nie chcę być źle zrozumiana, nie jestem przeciwnikiem leczenia, czy profilaktyki, wprost przeciwnie, uważam, że należy to robić, ale nie zamiast życia. Naukę odpoczywania warto zacząć jak najwcześniej, aby odnaleźć tę swoją najodpowiedniejszą formę i móc się odpoczywaniem cieszyć jak najdłużej.

Życzę  udanego sobotniego odpoczynku

Irena Majoch

 5/365,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Projekt Twój Friend - przyjaciel do wynajęcia na pogaduchy

Nawyki i przyzwyczajenia - niewidzialna siła, która kształtuje Twoje życie

Odchudzanie? Wystarczy przestać o tym myśleć!