Trudy poranka
Zbetonione rozmemłanie
Intrygująca rozgrywka rodem z powieści sensacyjnej niby oczy otwarte, ale dostępu brak, bowiem zbetonione rozmemłanie ukazuje trudy poranka w zupełnie innym świetle. Tu nic nie dzieje się przypadkiem, trochę uważności i rozmowa nabiera treści.
Pomimo wczesnej pory migiem raport o stanie łącza otrzymuję i jak na dłoni widzę co gołym okiem nie jest widzialne, zbetoniona przesłona broni dostępu do mazideł poranka. Diagnoza postawiona, więc do dzieła!
Cudowne uzdrowienie czyli samoleczenie
No trochę na wyrost wypowiedziane słowa o cudownym uzdrawianiu, bo przecież żadnej choroby nie było, a może była? Może ten nawet chwilowy brak dostępu pokazuje co może się wydarzyć gdy przejdzie on w stan stały, może to właśnie jest zapowiedź choroby, która może trawić, albo już trawi wielu, którzy w porę nie dostrzegli, że dostęp został utracony.
Zabrzmiało to wręcz przerażająco, a gdy wyobraziłam sobie niezliczone rzesze postaci w zbetonionym rozmemłaniu zupełnie nieświadome swojego stanu, to spokój powrócił. Pytasz dlaczego taki mroczny obraz mnie nie przytłacza, odpowiedź jest prosta, oni są tego nieświadomi, więc żyją w swojej bańce w poukładanym świecie i jest im dobrze.
Czasem tylko z tej masy wyrywa się jednostka, lub grupa która zaczyna dostrzegać coś więcej, zaczyna czuć swoją obecność, przytomność, uważność i … zbetonienie pozbawione dostępu. Wówczas rozpoczyna się proces uzdrawiania i to samoleczenie postępuje w rytmie indywidualnie dostosowanym do jednostki. Nie ma więc w tym niczego przerażającego jest wyłącznie pozytywne odczucie , bo obraz coraz większej ilości osób podejmujących samoleczenie jest bardzo optymistyczny w ogólnym ujęciu.
Taki obrazek każdego dnia jest fantastycznie inspirujący i może nawet budujący, ale dzisiejszego poranka odbieram go bez ekscytacji jako coś zupełnie normalnego taką zwykłą kolej rzeczy. A powiem Wam, że jest to piękne uczucie, w którym zawarte jest poczucie normalności zanurzone w rzece spokoju. Dlaczego w rzece, a nie oceanie lub oazie? Bardzo proszę jeśli ocean będzie odpowiedniejszy wybierz sobie ocean Twoja wola, ale nie narzucaj jej innym.
W tym wymiarze narzucanie własnej woli innym nie wyjdzie, są tacy co próbują wniknąć do mojego także do Twojego wnętrza, umysłu, serca i je zainfekować, betonując od wewnątrz. Ale nie zrobią tego bez Twojej i mojej zgody, bo akurat do środka to tylko my sami wpuszczamy co chcemy, kogo chcemy. Jeśli z jakiegoś powodu zostawiamy otwarte drzwi na oścież nie zwracając uwagi na to co wpada, nie dziwmy się potem że coś tam w środku nas uwiera.
Może wydawać się to nie istotne,
ale spróbuj otworzyć drzwi swojego domu i zostawić otwarte, albo jeszcze lepiej w ogóle te
drzwi wyjmij z zawiasów, bo przecież i tak nie spełniają swojej funkcji. Niby
nic ale taki brak drzwi sprawi, że do wnętrza twojego domu wejdzie każdy,
prawda? Twój materialny świat, stan posiadania stanie się ogólnie dostępny! Tak
samo ogólnie dostępny jest Twój świat wewnętrzny, jeśli jeszcze do tej pory się
nie zainteresowałeś i nie wstawiłeś drzwi, które otwierasz samodzielnie i
zapraszasz do swojego wnętrza myśli i osoby, które chcesz w nim gościć, to warto o tym pomyśleć.
O ludziach z betonu
Można opowiadać słowami, obrazami, filmami i wyśpiewywać porywające treści o ludziach z betonu, ich wartościach rozmemłanych i ważnych, każdego ranka przez wiele, wiele lat i zawsze będzie to miało znaczenie, będzie istotne.
To bardzo prosty mechanizm, słowo użyte dziś może być nie zrozumiale, a za czas bliżej nieokreślony stanie się kluczem co otworzy skarbiec wypełniony tym czego obecnie szukasz…
Irena Majoch
153/365,

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Zawsze was odwiedzam.
Buziaki 😘