W miłosnym uścisku dnia


Otuleni miłości płaszczem

    Natchnione oblicze, rozjaśniony umysł, słoneczny poranek ile jeszcze elementów wymienię, aby oddać ten cudowny stan miłosnego uścisku dnia, którego bezkresny cudowny spokój mnie otula.

    Zaczynać dzień od pochwały miłości czy można lepiej, ciekawiej, pełniej? Znajda się pewnie realiści, którzy zapragną na ziemię ściągnąć mówiąc o twardym po gruncie stąpaniu, ale jakże się mylą myśląc, że to właśnie czynią skrywając miłość pod pierzyną.

Pierzasta miłość

    Już widzę czoła zmarszczone ze zdziwienia i brwi uniesienie dla podkreślenia efektu, ale nic sobie z tego nie robię, powtórzę jeno i potwierdzę jednocześnie tak pierzasta też może być. Skąd wzięła się u mnie ta pierzasta forma miłości?

    Już wyjaśniam to skojarzenie z obrazem przeszłości, myślisz pewnie szukając miłości i goniąc za drugą połówka pół życia, że miłości nie ma lub na nią nie zasługujesz lub… co tam sobie wymyślisz, to ja powiem, że masz ją w sobie jeno nie widzisz. Jak istotna jest uważność, dostrzeganie każdego przejawu miłości, nawet się nad tym nie zastanawiamy.

    Sprzedano nam kit schematu opartego na drugim człowieku i zupełnie bez zastanowienia, bez refleksji i podważenia tego twierdzenia, przyjęliśmy je i pragniemy miłość  odnaleźć w drugim człowieku. Zupełnie nie rozumiejąc, że tworząc taki mit, przekonanie powielamy słowa pragnę  miłości, brakuje mi miłości idziemy przez świat z pustymi rękami jak żebracy wyciągamy dłonie jęcząc błagalnie … podaruj mi miłość.

    Tak skomląc patrzymy błagalnie na drugą istotę z nadzieją, że nas obdaruje tą cudowną miłością i już niczego nie będzie brakowało, będziemy żyli długo szczęśliwie. Ale natrafiamy na taką samą istotę spragnioną miłości, tak samo żebrzącą… co może ofiarować żebrak żebrakowi, tylko siebie, mogą się przytulić, odbyć stosunek seksualny, zaspokoić pierwszy głód i … na tym koniec. Po jakimś czasie to zaspokojenie staje nudne, już tak nie smakuje czegoś brakuje, może jakieś przyprawy, udziwnienia… może nowego … żebraka miłości.

    Nie jesteśmy żebrakami lecz bogaczami mamy nieograniczone pokłady miłości, tyle że są to złoża jeszcze nie odkryte, ba nawet o nich nie wiemy, albo raczej o  ich zapomnieliśmy. Zwyczajnie świat wcisnął nam swoja ideologię miłości i przyjęliśmy ja jako coś pewnego jak wiele innych idei i konceptów, co nie znaczy że nie można tego zmienić.

    Zamiast zapadać się w ten miłosny brak i pustkę samotności warto odkryć swoje własne złoża, żywe życiem tryskające źródło miłości. Dotarłszy do niego już nigdy nie będziemy spragnieni ani głodni, ono jest nieskończone więc nigdy nam jej nie zabraknie.

    Poszukiwanie tego własnego miłosnego złoża każdy zaczyna inaczej, bo dróg jest wiele dobrych i odpowiednich. Jeden zaczyna od dbałości o własne zdrowie,  dietę , aktywność fizyczną, rozwój duchowy, świadomy oddech czy nawodnienie organizmu, jest wiele sposobów na odkrywanie tych życiodajnych złóż szczęścia wszelakiego. Jakąkolwiek drogę podążymy wszyscy spotkamy się u  jednego tego samego źródła miłości i możemy pić z niego do woli.

Radosna przypominajka

    Nadal kwestia pierzastej miłości miłości pozostała nie rozwiązana, chociaż jest dość prosta, a jej istota tkwi w radosnej dziecięcej beztrosce, o której zapomnieliśmy, chowając miłość pod pierzyną. Nim to uczyniliśmy głupawka dobranockowa nie raz i nie dwa wzywała  nas do okładania się poduszkami. 

    Nigdy nie było wiadomo kiedy i jakie słowo wywoła ten radosny zryw do boju i ze śmiechem chwytaliśmy poduszki okładając się nimi aż do utraty tchu lub fruwającego pierza, by na koniec paść w objęcia snu z czystą radosną miłością w sercach.

Irena Majoch

 178/365,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Projekt Twój Friend - przyjaciel do wynajęcia na pogaduchy

Nawyki i przyzwyczajenia - niewidzialna siła, która kształtuje Twoje życie

Odchudzanie? Wystarczy przestać o tym myśleć!