Rzeka wolnych myśli
Wolność nieograniczona
Znowu Poranek mnie zaskoczył, ale żeby było jasne, nie swoim pojawieniem się, bo z tego to akurat bardzo jestem uradowana, lecz konceptem myślowym, który w trymiga otworzył okna i drzwi.
Powiesz przecież to oczywista, oczywistość, że myśli są wolne, swobodne płyną rzeką w kierunku dowolnym, skoro to takie jasne i wszystkim wiadome, to zapytam Cię w takim razie dlaczego myślisz jak niewolnik.
Osobisty nadzorca i kat
Można prychać na takie słowa, nie zgadzać się z nimi, ale zachęcam do spojrzenia choć przez chwilę na własne myśli i odpowiedzenia na pytanie, czy rzeczywiście są wolne, płyną bez ograniczeń, swobodnie? Nawet jeśli rzucisz na odczepnego, bo przecież nie przyznasz się oficjalnie do jakiejkolwiek formy zniewolenia, to gdzieś tam w zaciszu serca odszukaj tę właściwą odpowiedź.
Jeśli udajesz sam przed sobą coś czego tak naprawdę nie ma, a do tego masz na podorędziu setki wymówek uzasadniających taką tezę, to powiem, nie jest dobrze. Zapewne sam z siebie zrobiłeś niewolnika, a teraz tylko lukrujesz tę sytuację, aby wyglądała ładnie. Po co to robisz, dla kogo?
Nasz świat wewnętrzny oglądany jest tylko przez nas, więc dlaczego powstrzymujesz swobodę myśli, stawiasz tamy i zapory, zamykasz śluzy? Dlaczego to robisz? Ze strachu, że ujrzą światło dzienne? Bo nie wolno tak myśleć? Pewnie gdzieś tam w głęboko zakopanej podświadomości wiesz lub domyślasz się, że te myśli mają moc sprawczą i mogą zaistnieć w rzeczywistości, więc trzymasz je na uwięzi licząc iż nigdy się wydostaną na zewnątrz, nie zaszkodzą twojemu światu.
Jeśli trzymasz w niewoli myśli pełne nienawiści, żądzy władzy, czy zemsty to zapewniam, że one zżerają Cię od wewnątrz, odbierają radość życia, a ty gnijesz od środka nie wiedzieć czemu. Trzeba je uwolnić, ogłosić amnestię, było minęło to przeszłość. Gdy to zrobisz od razu poczujesz się lżej, swobodniej, a wewnętrzne więzienie zniknie w sekund parę, wówczas zaczniesz dostrzegać rzekę myśli swobodnie płynących, bo już nie musisz doglądać więzienia.
Tak się dziwnie zadziało, że dorwała się do władzy ekipa cwaniaków opętanych mamoną, kradną na potęgę, łamią zasady, przepisy, kręgosłupy, wygląda to jak najazd dzikiej hordy, która łupie wszystko i wszystkich. Krzyczą że im się należy, taka rasa panów, która z całej reszty czyni zniewolonych plując w twarz przy każdej okazji, odbierając godność, dobra materialne, cokolwiek jest do zabrania krzyczą to moje.
Przyglądając się tej polityczno-gospodarczej dziczy mam
przed oczami obrazek z dziecięcej piaskownicy, którą obserwowałam gdy moje
dziecko wraz z innymi brzdącami robiło piaskowe babki. Czasem pojawiał się problem,
bo zielona łopatka podobała się paru maluchom, czasem były przepychanki, jakieś
łezki, ale szybko całe grono wracało do wesołej zabawy. Ilekroć bywałam na placach zabaw, zawsze pojawiał się
rozrabiaka bardziej lub mniej agresywny, władczy usiłujący zarządzać,
z różnymi efektami. Czasem przejmował piaskownicę, a innym razem spotykał opór i uciekał odgrażając się na odchodnym, coś w stylu ja wam jeszcze pokażę.
Obraz tej dziecięcej piaskownicy oraz rola obserwatora bardzo mi się dzisiaj spodobały, gdy tylko Poranek wyskoczył z tą rzeką swobodnych myśli, od razu wyobraziłam sobie taki punkt obserwacyjny. Usadowiłam się wygodnie i patrzę jakie to myśli płyną, czym są wypełnione, co niosą ze sobą powiew strachu o przyszłość czy radość że nadejdzie, ile tam kropel tryskających nadzieją, miłością…
Każdy z nas może obejrzeć osobistą rzekę myśli, usunąć tamy i śluzy, dowolnie sterować jej biegiem, do Twojej rzeki nikt nie ma dostępu, tu nikt nie narzuci opłaty za przepłyniecie paru metrów, wszystko jest za darmo, bez ograniczeń jakichkolwiek, no chyba że tego chcesz. Jeśli uwiera Cię drożyzna, niekompetencja, debilne przepisy, podatki to dlaczego ograniczasz rzekę własnych myśli?
Projekcja
Co wewnątrz to na zewnątrz, powtarzamy jak mantrę te słowa, ale jak widać zbyt rzadko zastanawiamy się nad ich znaczeniem.
Jednakże gdy już dotrze do nas ta prosta prawda, to obudzimy się w świecie mlekiem i miodem płynącym… bo przecież to płynie rzeką naszych wolnych myśli.
Irena Majoch
215/365,
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Zawsze was odwiedzam.
Buziaki 😘