Cztery pory roku czyli równy podział ról
Dobrze wiedzieć
Przyjemnym powiewem wiatru powitał się Poranek, co po wczorajszym bezwietrznym gorącym dniu przyjęłam z ulgą. Nareszcie można oddychać, chociaż jak to mówią nie chwal dnia przed zachodem, więc powstrzymam się z dalszą ekscytacją w tym temacie.
Zresztą i tak nie mam na to wpływu, więc pozostaje zaakceptować pogodowe propozycje i ruszyć w dzień z parasolem przeciw słonecznym lub przeciw deszczowym, na tym poletku gra toczy się na zasadach wyznaczanych przez 4 pory roku.
Zasady są znane
Gdy zjawiliśmy się w tej życiowej przestrzeni zasady były już dawno ustalone, ale każde pojawiające się pokolenie coś tam kombinuje, aby zrobić po swojemu, lepiej, nowocześniej, sprawniej. Często poprawiając własny życiowy komfort , albo zwyczajne widzimisię depcze, niszczy co się da, tylko po to aby przez chwilę było lepiej.
Nie jesteśmy tu na zawsze, po nas przyjdą następni i zastaną udeptaną trawę, góry śmieci, smród czarnego powietrza… ale tym przecież nie będziemy się przejmować, jesteśmy tu i teraz więc wyrywajmy najlepsze kąski dla siebie, po nas choćby potop. Myślisz pewnie, że sierpniowe słońce zanadto mój czerep potraktowało i w ekologiczny bełkot wpadam, katastroficzne larum podnosząc.
Nie stałam się z dnia na dzień aktywistką zielonych, ot zwyczajne spojrzenie na bezmyślną destrukcję, którą uskuteczniamy na każdym kroku. Oczywiście zasługa to Poranka on wskazuje proste rozwiązania, dzwoniąc ostrzegającym dzwoneczkiem, usłyszysz jeśli tylko chcesz. Jeśli uda się wyrwać chociażby chwil parę Twojej uwagi i skierować wzrok na świat wokół, to zobaczysz, że wszystko co żyje jest na Twoje usługi, dla Twojej przyjemności, to Twój świat.
Pomyśl o tym otoczeniu jak o własnym ogrodzie o który dbasz i pielęgnujesz, nie rzucasz plastikowych butelek, opakowań po batonikach czy cukierkach gdzie popadnie, bo w Twoim ogrodzie panuje ład, porządek, nie dopuścisz, by śmieci walały się pod nogami. Dlaczego zatem idąc chodnikiem natrafiam na Twoje śmieci, a przy leśnej ścieżce gnije Twój stary fotel.
Staramy się być gospodarni, oszczędni, porządni, odpowiedzialni, a wszystko to zamknięte w czterech ścianach. Tam panuje porządek, nasz ustalony i nikomu nic do tego, ale gdy opuścimy tę własną uporządkowaną przestrzeń zaczynamy zachowywać się jak dzicz.
W swoim mieszkaniu papierki po batonikach wrzucamy do kosza, ale na łonie natury – gdzie bądź. Powiesz nie ma tam kosza, odpowiem batonika też tam nie było, pojawił się wraz z tobą niech więc razem z tobą opuści to miejsce. Nasz świat został urządzony przed nami, możemy z niego korzystać do woli, co nie znaczy, że mamy prawo go niszczyć.
Dbając o dobre samopoczucie, rozwój własnego wnętrza staje się naturalna także dbałość o wszystko co nas otacza to nasze naturalne środowisko, tu żyjemy, tym oddychamy, to nasz świat i tak jak szanujemy siebie tak też szanujemy wszystko wokół. Piękne słowa i deklaracje nie zastąpią czynów, bo wszystko i tak widać, tego nie da się niczym przykryć… co wewnątrz to na zewnątrz.
Partnerstwo
Jak można mówić o partnerstwie w stosunku do Matki Natury, gdy tyle innych rzeczy, spraw jest po stokroć ważniejszych dla przeżycia.
Można się spierać i licytować, ale trudno zaprzeczyć, że nie ma nic ważniejszego od oddechu, możesz udawać, że nie widzisz, nie słyszysz, nie rozumiesz, ale nie możesz udawać, że nie oddychasz…
Irena Majoch
252/365,
Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Zawsze was odwiedzam.
Buziaki 😘