Najlepszy czas
Teraz
Gdy podnoszą się powieki i jasność wdziera się do wnętrza jeszcze nie zostały zassane pierwsze pytania, a już Poranek gościa przedstawia.
Dzień sam się układa, harmonogram dobrze ustawiony, ale już lekko się chwieje, może teraz ta porankowa niespodzianka wprowadzi drobną korektę nastawioną na najlepszy czas.
Czekam na ten moment
Śmiało powiem, niech pierwszy rzuci kamieniem, kto jest bez winy, bardzo proszę przyjmę to na klatę, jednakże przypuszczam, że większość z nas miała w swoim życiu epizod z wyczekiwaniem na najlepszy czas. Mogła to być miłość, praca, pieniądze, zdrowie możliwości jest wiele i tyleż samo pokus na czekanie.
Ale czekanie na najlepszy czas może wejść w nawyk, natomiast postawię tezę, że ten najlepszy jest właśnie teraz, nie jutro lub za rok tylko dziś to Twój najlepszy czas. Wpadamy na jakiś fantastyczny pomysł, ale zaraz pojawia się dzwonek ostrzegawczy sygnalizując, że jeszcze nie teraz, trzeba poczekać na najlepszy czas.
Zamiast przejść do działania zrobić krok, przechodzimy w stan oczekiwania, przyglądamy się z każdej strony, może bardziej szczegółowo zgłębimy temat, aby dojść do wniosku, że trzeba odłożyć realizację na później.
Pewnie w tym schowku na później jest wiele takich odłożonych tematów, leżą sobie spokojnie, bo taka ich rola, same z siebie wyrywać się nie będą, a my zajęci bieżącymi sprawami zapominamy o tematach w schowku. Dobrze jeśli mamy własny organizer i co jakiś czas zaglądamy do tych zapisanych treści to szansa na to, że ujrzą światło dzienne się zwiększa, ale jeśli nie zostały zapisane w jakiejkolwiek formie, to przepadły w czeluściach pamięci.
Od dawna posiadam podręczny organizer w formie papierowej, gdy do niego zaglądam to często zdarza się głową kręcić z niedowierzania jak wiele jest tam zapisków poczynionych lata temu, ale nadal aktualnych. Oczywiście znajduję się w ich gronie też takie, które czekały na najlepszy czas i się nie doczekały, ale są i takie zapisane, aby nie zapomnieć, bo wpadły znienacka, a warto się nad nimi pochylić.
Patrzę na ten stary, wysłużony już organizer z sympatią i dopiero teraz do mnie dotarło, jak długo ze sobą jesteśmy, zasłużył na specjalny artykuł, ale o tym potem, bo teraz jest najlepszy czas na wszystko. Stawianie na czekanie jest formą okradania siebie z fantastycznych szans i możliwości poznawania tego co świat nam oferuje, kładąc niemal u stóp.
Co robisz? Czekam! Na co? Na najlepszy czas! Nikt nie zmusi nas do zrobienia kroku, gestu, ruchu, gdy jesteśmy dorośli sami decydujemy, więc jeśli wybieramy biernie czekanie, jest to nasza decyzja i dalsze jej konsekwencje. Nie chodzi nawet o jakieś paragrafy prawne, lecz nasze zwyczajne rozgoryczenie czy żal do świata, gdy zobaczymy, że komuś gdzieś właśnie się udało, albo zrobił dokładnie to samo, a przecież to ja właśnie o tym… i tak dalej i tak dalej.
Nikt nie powstrzymuje Ciebie przed wybraniem TERAZ Najlepszego Czasu, sam wybierasz czekanie, skąd więc ten żal i pretensje? Nie szukaj winnych na zewnątrz, jedyny odpowiedzialny za taki stan rzeczy to ty, więc zamiast tracić energię na spychanie odpowiedzialności przyjmij ją z godnością i zmień własną postawę. To można zrobić już i teraz nie czekając na najlepszy czas.
Potrzebne szkolenie
Czasem mamy wrażenie, że potrzebujemy dodatkowych szkoleń, kursów, warsztatów, aby nauczyć się porozumiewania ze sobą.
Jednakże zapominamy o praktyce, żadna teoria nie zastąpi działania, tylko praktyka i podejmowanie kolejnych prób sprawi, że nabieramy wprawy, zrozumienia i pojmujemy to co było nie pojęte.
Irena Majoch
314/365,

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Zawsze was odwiedzam.
Buziaki 😘