W lustrze szlachetności się przeglądać
Subtelna prostota Zwyczajność dnia szturchnęła mnie w boczek po przyjacielsku, tak swojsko i przyjemnie zrobiło się w sekundę i myśl o przeglądaniu się w lustrze szlachetności objawiła się z subtelną prostotą. Patrz, jakie to proste mruknęłam do siebie, jakby potrzebując pieczęci na potwierdzenie. No i masz stempel prostoty, bez udziwnień, zawijasów i dekoracji, która natychmiast odpada i zostaje stelaż, szkielet, fundament. Wkraczamy na plac budowy Budowlanką to raczej się w życiu nie parałam i wiedza w tym temacie u mnie żadna, no może zdarzyło się jakieś tapetowanie i ścian malowanie, ale niewiele to z fachem budowlańca ma wspólnego. A jednak mimo tej niewiedzy, zabrałam się za budowanie od podstaw, nadawanie kształtu koloryzację, wypełnianie, dekorowanie organizmu żywego. Na każdej budowie jest wielu pracowników, zajmują się tym co potrafią jedni lepiej inni gorzej, ba nawet niektórzy mają odpo...