Posty

Pierwsze podrygi

Obraz
Na dobry początek dnia     Oczywiście zaraz pojawi się lista siedmiu, dziesięciu a może trzydziestu rzeczy które trzeba wykonać na dobry początek dnia, rzeczy które sprawią, ze pierwsze podrygi będą odpowiednie. Absolutnie nie będzie tu żadnego skryptu na szczęśliwość wszelaką.     Mnie ilość instrukcji przytłacza, gdzie nie spojrzę z każdego internetowego kąta wyskakuje objawienie typu 5 sposobów jak dobrze zacząć dzień, albo co trzeba zrobić żeby być szczęśliwym, więc moje pierwsze podrygi to brzmią raczej jak tekst rodem z archeo. Fantazjowanie o przyszłości     Kogo przyszłość nie intryguje niech podniesie rękę, może nie rozmyślamy o niej całymi dniami, ale nie da się ukryć, że jest ona wpisana w cały system naszych codziennych działań. Cokolwiek robimy to zawsze chodzi o przyszłość, chcemy dobrego jutra. To naturalne, a wiedza o tym że to jutro tworzymy dziś, tu i teraz w tej chwili to już krok ku przyszłości.     Fantazjo...

W karnawałowym pląsie

Obraz
Karnawał trwa      Zaskoczył mnie poranek informacją o trwającym karnawale, co niby mam z tą wiedzą zrobić? W karnawałowym pląsie pomykam do kuchni, bo karnawał trwa i trzeba się karnawałowo dostroić. Do czego niby mam się dostrajać? Do tańców, hulanek, przebieranek i maskarad? Kurczę mam to na co dzień, każdego dnia bez karnawałowego pląsania.      Ale się porobiło, może jeszcze snem otumaniona myśli nie pojmuję, może jest w tym jakaś głębsza idea związana z uwolnieniem nadzwyczajnych mocy? Pewnie tak, bo radość, beztroski śmiech poprawią samopoczucie i uwolnią hormon szczęścia. Same pozytywy to znaczy, że z tym karnawałem to jest coś na rzeczy! Karnawałować czy nie karnawałować?      Pytanie z kategorii durnych, ale często przyczepiamy taką etykietkę różnym treściom tylko po to, aby się nimi nie zajmować, bo jest tyle ważniejszych, że zajmowanie się duperelami to strata czasu. Oczywiście rozumiem takie podejście, szanuję je, ale p...

Amator życia

Obraz
Na życiowym zakręcie      Dlaczego mnie to spotyka, powtarza po raz kolejny Amator Życia, powtarza i ze smutkiem stwierdza, że już kolejny raz ląduje na życiowym zakręcie. Ile już ich było? Sporo, były zakręty w lewo i w prawo, życiowemu amatorowi nie są obce ani jedne, ani drugie. Pytanie czy to jest powód do chwały?      Wychodząc na prostą z kolejnego zakrętu, obiecał sobie solennie, że to już ostatni raz. A było to parę lat temu… tak, tak czas zupełnie się z nim nie liczy, biegnie w podskokach, a on Amator Życia znowu się zagapił, zapatrzył na te czasu skoki i z otwartą paszczęką w totalnej beztrosce podziwiał czasu lot. W poszukiwaniu profesjonalisty      Tym razem będzie inaczej, już wystarczy tych powrotów do punktu wyjścia, przecież przerobił już wszystkie warianty, a każda próba kończyła się tak samo, lądował w czarnej dziurze. Zatrzymał się na chwilę, spojrzał przenikliwym wzrokiem na niewielki odcinek przebytej drogi, zdu...

Pogoń czy ucieczka

Obraz
W pogoni za szczęściem      Obserwując biegnącego człowieka trudno określić cel tej czynności, jeśli nie jest to ścieżka zdrowia a on w sportowym stroju, taki wypadek wykluczam z rozważań. bo wiadomo, że jest to trening. Natomiast cała reszta życiowych biegaczy to albo za czymś goni, albo przed czymś ucieka. Ciężko powiedzieć czy więcej jest tych co biegną w pogoni za szczęściem czy uciekają przed lękiem.      Pewnie są gdzieś jakieś badania, które szacują te wielkości, ale nawet bez pogłębionej analizy pokuszę się o stwierdzenie, że jest tyle samo jednych i drugich czyli część biegnie w pogoni za szczęściem i część ucieka przed strachem. Jedni i drudzy wkładają bardzo dużo energii w swój bieg, starają się ich serca łomoczą jak oszalałe, krew krąży szybciej z trudem łapią oddech zmuszając się do większego wysiłku. Robią dokładnie to samo, żeby osiągnąć szczęście lub przestać się bać. Czytaj | Jak spełniać marzenia? 4 proste kroki do szczęścia. Ucie...